Idilio en el café

Ahora me pregunto si es que toda la vida
hemos estado aquí. Pongo, ahora mismo,
la mano ante los ojos —qué latido
de la sangre en los párpados— y el vello
inmenso se confunde, silencioso,
a la mirada. Pesan las pestañas.

No sé bien de qué hablo. ¿Quiénes son,
rostros vagos nadando como en un agua pálida,
éstos aquí sentados, con ojos vivientes?
La tarde nos empuja a ciertos bares
o entre cansados hombres en pijama.

Ven. Salgamos fuera. La noche. Queda espacio
arriba, más arriba, mucho más que las luces
que iluminan a ráfagas tus ojos agrandados.
Queda también silencio entre nosotros,
silencio
y este beso igual que un largo túnel.

Jaime Gil de Biedma

Kawiarniana idylla

A teraz pytam się sam siebie, czy całe życie
spędziliśmy właśnie tutaj. W tym samym momencie
przykładam dłoń do oczu – jak mocno czuć krew
bijącą na powiekach – a busz wyrastający
na dłoni przysłania, milcząc,
spojrzenie. Rzęsy mi ciążą.

Nie bardzo wiem, o czym mówię. Kim oni są,
te niewyraźne oblicza, pływające w bezbarwnej wodzie,
ci, co tu siedzą z błyszczącymi oczyma?
Wieczór popycha nas ku różnym knajpom
lub pomiędzy zmęczonych ludzi w piżamach.

Patrzcie. Wyjdźmy stąd. Noc. Przestrzeń
rozciąga się ponad nami, jeszcze wyżej niż światła,
które co chwila padają w twe rozszerzone źrenice.
Jest też cisza, która trwa między nami,
cisza
                   i ten pocałunek niczym jakiś długi tunel.

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Uncategorized. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Jedna odpowiedź na „Idilio en el café

  1. Patatak pisze:

    Rzęsy mi ciążą!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s